• Park Wilsona - miejsce zabaw i wypoczynku

          • Park, który wyrasta w sercu Łazarza, jest najstarszym ogrodem botanicznym i parkiem publicznym w Poznaniu, ale nie tylko dlatego jest dumą dzielnicy - przede wszystkim, niezmiennie od ponad stu lat, jest azylem w środku betonowej dżungli, miejscem, w którym można odetchnąć i odpocząć po pełnym pogonii dniu wśród miejskiego zgiełku. Lubiany przez uczniów, nie zawsze jest im dobrze znany - dlatego już tradycyjnie czwartoklasiści otrzymują zadanie, w czasie którego mają dogłębnie eksplorować Park Wilsona, tak by poznać jego historię, florę, faunę i przy okazji kilka jego tajemnic.

            Projekt jest kilkuetapowy - w czasie jego realizacji uczniowie wybierają się z nauczycielami do parku, by spróbować odkryć go na nowo. W tym celu przytulamy drzewa (na przykład platana-grubaska, którego obwód ma 410 centymetrów i jedna osoba - nawet bardzo wysportowana i gibka - nie jest w stanie objąc go samodzielnie!), zbieramy liście i dary jesieni (czy wiecie, czym się różni klon pospolitu od klonu jawora?), badamy parkowe rzeźby i popiersia (skąd ten Wilson na Łazarzu? dlaczego Perseusz porywał Andromedę?). Powstają świetnie wykonane, rzetelne plany parku, wierne rysunki muszli koncertowej, palmiarni czy alpinarium, wspaniale przygotowane zielniki, które ukazują bogactwo parkowego drzewostanu. Uczniowie wcielają się w tropicieli tajemnic, badaczy przyrody, architektów zieleni, a przy tym stają przed zadaniem, jak te niewątpliwe atuty Parku Wilsona pokazać innym - turystom, którzy przybywają do Poznania, mieszkańcom innych dzielnic chętnie poznających inne fyrtle. Bo przecież każdy z nich wspinał się na parkowe skałki, robił kaczki na brzegu stawu, podziwiał egzotyczne zbiory palmiarni, udawał, że daje koncert na scenie muszli, zna park (prawie) od podszewki, chodził w nich na spacery (także te romantyczne!) - teraz Wasza kolej, by zadbać o tę przestrzeń: znać ją i tym samym zachęcać innych do poznania jej. Nasi eksperci z czwartych klas z pewnością zrobiliby to koncertowo!

          • Arena Zawodów

          • Przed naszymi ósmoklasistami już niebawem pierwsze arcyważne decyzje, które będą miały niebagatelny wpływ na ich przyszłość, nie tylko tę najbliższą, ale być może także zawodową. Liceum? Technikum? Szkoła branżowa? Co wybrać, by w przyszłości zapewnić sobie stabilną sytuację finansową, lifebalance, satysfakcję, prestiż? Żeby znaleźć odpowiedzi na te niełatwe pytania, ósme klasy wyruszyły na podbój Areny Zawodów.

            Wybór szkoły średniej to ciężki orzech do zgryzienia - wie to prawie każdy, no chyba że od 8. roku życia marzyło Ci się zostanie lekarzem albo policjantem i młodzieńcze wizje nie prysnęły gdzieś po drodze, wtedy wszystko wiesz i masz zaplanowane życie na najbliższe 15 lat. Ale jeśli się wahasz, jaką drogę życiową wybrać (a to rzecz ludzka), jaki chcesz wykonywać zawód i w jakiej branży realizować, to będąc ósmoklasistą pewnie zaczynasz nerwowo podrygiwać nogą i marszczyć brwi. Na szczęście na ratunek niezdecydowanym lub rozdartym przychodzi zarówno nasz szkolny doradca zawodowy, jak i szereg popularnych teraz eventów, który tym najmłodszym przybliża realia rynku pracy, wskazuje możliwe drogi rozwoju, prezentuje przyszłościowe zawody. Jednym z takich wydarzeń jest właśnie poznańska Arena zawodów - w tym roku uczestnicy mogli poznać aż trzynaście różnych branż, porozmawiać z abolwentami techników i szkół branżowych i przekonać się, czy mogliby tam znaleźć coś dla siebie. Mamy nadzieję, że było to dla nich inspiracją i że łatwiej będzie im wybrać przyszłą drogę zawodową. Nieustannie trzymamy kciuki!

            Arena Zawodów jest częścią akcji promocyjnej Szacun dla zawodowców realizowanej przez miasto Poznań i powiat poznański.

          • Mercedes wśród kserokopiarek

          • Dotykowy ekran, nowoczesny design, szybka praca to jej główne, ale nie jedyne przymioty. Od piątku w naszym sekretariacie stoi takie cudo - nazwane już pieszczotliwie mercedesem wśród kserokopiarek, będące darowizną od firmy Spark Deutschland.

            Miejsce, w którym w szkole znajduje się kserokopiarka, to miejsce codziennych pielgrzymek nauczycieli, taka nauczycielska Mekka. Udają się do niej tłumy, czasem tworzą kolejki. Przez nauczycieli szczególnie ceniona jako nieodzowna pomoc, bywa zmorą uczniów, bo jednak to dzięki niej właśnie powstają kopie ich prac klasowych czy kart pracy, które później uczniowie muszą skrupulatnie wypełniać. Szczególnie więc doceniamy darowiznę firmy pana Arkadiusza Kaczmarka, który sprawił, że nasza praca z pewnością będzie jeszcze sprawniejsza. Dziękujemy!

          • Łazarskie łaziki

          • Naszą wrześniową tradycją jest szkolny rajd, podczas którego zadaniem uczniów jest eksploracja najbliższej okolicy lub zupełnie nowych, nieznanych miejsc. Przed najmłodszymi postawiono w tym roku nie lada wyzwanie, by niczym najsprawniejsi tropiciele wyruszyli szlakiem patronów ulic, którymi codziennie się przemieszczają. Czy jesteś pewny/a, że znasz te osoby?

            Łukaszewicz, Callier, Karwowski, Małecki, Struś, Siemiradzki to tylko część znanych patronów łazarskich ulic. Są wśród nich takie zacne persony, jak pierwszy kustosz Biblioteki Raczyńskich, znany poznański lekarz, który podbił nawet Włochy, ceniony polski malarz. Czy wiesz, o kim mowa? Najmłodsi uczniowie wyruszyli w wyprawę, która miała pomóc im odkryć Łazarz na nowo, dowiedzieć się, czyimi ulicami kroczą do szkoły czy domu. Odkrywali tajemnice osób, których nazwiskami uhonorowano ulice naszej dzielnicy, zgromadzili pokaźny zbiór ciekawostek, a przede wszystkim lepiej poznali swoją najbliższą okolicę, tak by w przyszłości stać się świadomymi mieszkańcami tego malowniczego fyrtla. No i korzystali z promieni słonecznych, bo jesień mamy w tym roku absolutnie piękną!

          • Kosmiczny mecz

          • Pamiętacie film, w którym Michael Jordan rozgrywał mecz koszykówki ramię w ramię z postaciami z kreskówek Looney Tunes, a stawką tej rozgrywki była wolność animowanych postaci - w przypadku porażki Bugs i spółka mieli stać się atrakcją kosmicznego lunaparku zarządzanego przez gburowatego kosmitę? Pamiętacie wszystkie widowiskowe zagrania, zwroty akcji, tę zaciętą sportową rywalizację obu drużyn? W ostatni wtorek na szkolnym boisku mieliśmy coś podobnego, choć żadnej z drużyn nie groziło uwięzienie jako maskotki w lunaparku (choć byłaby to bardzo ciekawa idea!). W każdym razie - na płycie naszego boiska rozegrał się iście kosmiczny mecz. Ale się działo!

            Najpierw gotowych na wszystko zawodników wprowadziła na boisko dziecięca eskorta. Piłkarze i piłarki z dumnie wyprężoną piersią wyszli na środek boiska, by dokonać losowania połów, wymienić ostatnie kurtuazyjne uściski dłoni, choć wszyscy wiedzieliśmy, że podczas meczu o kurtuazji nie może być mowy. Jak to przed starciami piłkarskich gigantów, odsłuchaliśmy hymn Ligi Mistrzów. Pierwszy gwizdek poprzedziła krótka rozgrzewka i ostatnie taktyczne ustalenia. Rozpoczęliśmy od zamasowanego ataku bramki przeciwnika - urządziliśmy im istne oblężenie, którego nie powstydziliby się nawet pod Zbarażem!

            Były roztrwonione przewagi, niemądre straty, zmarnowane "setki", ale i widowiskowe gole strzelone z dystansu, pełne poświęcenia obrony, przepiękne bramkarskie parady. Widzieliśmy zagrania niczym nie ustępujące tym z największych stadionów świata, były efektowne kiwki, dryblingi, zwody. Ktoś komuś założył "sito", ktoś technicznie zagrywając piłkę przechytrzył obronę przeciwników. Ale niczym w "Kosmicznym meczu" mieliśmy wiele zwrotów akcji - najpierw Dziewiątka, czyli gromko dopingowani "Zieloni", zbudowała bezpieczną bramkową przewagę, którą następnie nierozsądnie stracili. Kilka podbramkowych, groźnych sytuacji zostało efektownie zmarnowanych, mieliśmy parę uroczych kiksów, a jak wiadomo - niewykorzystane sytuacje się mszczą. Drużyna pracowników PayU bezlitośnie wykorzystała wszystkie taktyczne i techniczne błędy ekipy, na których koszulkach widniał dumny napis "SP9". 

            Mecz zakończył się wynikiem 6:6, co świetne oddaje to, co działo się na boisku - remis najlepiej nagrodził starania i wysiłek zawodników i zawodniczek. Pracownicy PayU zostali uhonorowani złotymi medalami za złote serce i stalowe mięśnie, a kibice nagrodzili wszystkich gromkimi brawami. Rozgrywkom towarzyszyły emocje, ale przede wszystkim sportowy duch, który najlepiej pokazał piękno tego sportu.

            Całość fotografowała i nagrywała ekipa naszej szkolnej gazetki - już niebawej spodziewajcie się relacji w wersji video!

          • Generał, matematyczka, cichociemna. Elżbieta Zawacka

          • "Zo", bo taki nosiła wojskowy i konspiracyjny pseudonim, była jedyną kobietą wśród cichociemnych, czyli szczegółowo wyselekcjonowanych i wyspecjalizowanych żołnierzy, którzy zostali desantowani do okupowanej Polski, by prowadzić partyzancką walkę z wrogiem i tworzyć w kraju ruch oporu. Brała udział w kampanii wrześniowej, była emisariuszką, walczyła w powstaniu warszawskim. Jej życie to gotowy scenariusz do filmu o Polsce z czasów okupacji, który przebiłby wszelkie dotychczasowe produkcje. Nasi uczniowie mieli ostatnio możliwość, by losy tej niewiarygodnej kobiety poznać dzięki spotkaniu z doktor Katarzyną Minczykowską, autorką biografii "Zo".

            Sylwetkę generał Zawackiej uczniowie mieli jednak możliwość poznać już wcześniej, a wszystko dzięki wystawie, która za sprawą Kina w Bramie 46 i Wirtualnego Łazarza od piątku gości w naszej szkole. Wystawa w szczegółowy sposób prezentowała pogmatwany życiorys Elżbiety Zawackiej, której losy z Poznaniem splotły studia matematyczne. A była to kobieta wyjątkowa - jako kurier wielokrotnie, z narażeniem życia, przekraczała granice, dostarczając sztabowi w Londynie informacje o sytuacji w Polsce; była zrzucana do Polski ze spadochronem w ramach tajnych operacji, walczyła w Lwowie i Warszawie. O "Zelmie" (bo posługiwała się również takim pseudonimem) pisał sam Jan Nowak-Jeziorański, określający Zawacką jako postać legendarną i całkowicie oddaną państwowej sprawie. Najbardziej rozpoznawalny polski emisariusz współpracował z "Zo", gdy ta budowała szlaki dla tajnych kurierów. Po wojnie została aresztowana i skazana na 10 lat więzienia. Później zajęła się pracą akademicą. Niestrudzona i waleczna budzi podziw i zainteresowanie (szczególnie faktem, że szturmem wdarła się w szeregi cichociemnych!), więc uczniowie uważnie słuchali prelekcji. Instytucjom łazarskim i pani doktor Minczykowskiej szczególnie dziękujemy za tę niesamowitą lekcję historii!

          • Przechadzki po Łazarzu - kino, kawiarnia i spacer

          • Nawet najstarsi i najlepiej zorientowani Łazarzanie nie znają wszystkich tajemnic i uroków tej dzielnicy. Przedzielona na pół ulicą Głogowską rozpościera się między cetrum i Jeżycami, Wildą, Dębcem, Górczynem i Grunwaldem i dalej skrywa wiele tajemnic. By je nieco odkryć, a przy tym dostrzec piękno najbliżej okolicy, powstał cykl spotkań "Przechadzki po Łazarzu", podczas którego przewodnik z grupy PoPoznaniu opowiadał o najpiękniejszych, a czasem nawet nieco zapomnianych miejsc dolnej i górnej części dzielnicy. Nasza szkoła jest w samym jej sercu, nic dziwnego więc, że to tutaj znajdował się finisz obu przechadzek!

            Czy wiesz, jakie tajemnice skrywa niepozorna brama znajdująca się pod adresem Głogowska 26a, a gdzie można znaleźć dawne neony? Jak wyglądała nasza dzielnica podczas Powszechnej Wystawy Krajowej? Czy dostrzegasz niebywałe architektoniczne detale kamienic przy ulicy Kanałowej i ulicy Mottego? Z pewnością na każde z tych pytań potrafiliby teraz śpiewająco odpowiedzieć uczestnicy naszych przechadzek, który tłumie stawili się na obu spacerach. Wydarzenia te były idealną okazją, by na mijane codzienne miejsca spojrzeć z nieco innej perspektywy, by raz jeszcze zachwycić się niektórymi architektonicznymi perełkami, które oglądane w drodze do i z pracy faktycznie mogą utracić swój urok i blask. Zwieńczeniem obu spacerów były pokazy filmowe o tematyce związanej z historią Poznania, emocjonujący konkurs i poczęstunek. Tak to można się przechadzać!

          • Liga Mistrzów

          • Przygotowania już trwają - kompletowanie składów, wybór ustawienia, ustalanie taktyki. To prawie jak powołania do reprezentacji Jerzego Brzęczka, tyle że my mamy wybitniejszego selekcjonera. Wybrani dumnie wypinają pierś, pieczołowicie czyszczą sportowe obuwie, które musi się sprawdzić na tej niełatwej, szkolnej murawie. 

            A czasu jest niewiele - ta wielka sportowa potyczka będzie miała miejsce już w najbliższy wtorek, 9 października, na Estadio Novem. Zmierzą się podczas niej dwie silne, wysoko notowane drużyny - reprezentacja Klubu 9 i pracowników firmy PayU. Teraz pozostały detale - kogo nasz selekcjoner, Karolina Banach, wystawi na szpicy? Czy postawi na dwóch skrzydłowych, którzy flankami będą budować nasze akcje? Kto od początku będzie grzał ławę i czekał na swoją szansę? Czyim zadaniem będzie zamurować naszą bramkę przed niezliczonymi atakami przeciwnej drużyny, słynącej ze wspaniałego przygotowania fizycznego, niezrównanej techniki i finezji? Gwarantujemy ogromne, sportowe emocje i widowisko niczym nie ustępujące tym z najwspanialszych stadionów świata. Z pewnością będzie nam towarzyszył sportowy duch, bo niezależnie od wyniku chcemy pokazać piękno i jednoczącą siłę sportu.

            A poźniej? Później, jak to po wielkich emocjach, potrzebny będzie odpoczynek - razem z pracownikami PayU udamy się do ich siedziby, by ją zwiedzić, poznać tajniki ich pracy, a następnie - jako niezmordowani sportowcy - odwiedzimy Jump Arenę. Już nie możemy się doczekać! Wszystkie te atrakcje organizuje nam w ramach wolontariatu pracowniczego firma PayU, za co już teraz dziękujemy (ale nie nazbyt serdecznie, bo w końcu jeszcze zmierzymy się na boisku!).

          • Komunikat dyrektora CKE w sprawie szczegółowych sposobów dostosowania warunków i form przeprowadzania egzaminu ósmoklasisty w roku szkolnym 2018/2019

          • Szanowni Państwo!

            W zakładce "Uczniowie i rodzice"  Dokumenty prawa szkolnego znajdą Państwo komunikat autorstwa dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjnej w sprawie dostosowania warunków egzaminu ósmoklasisty do potrzeb uczniów. Prosimy o zapoznanie się z dokumentem!

          • Pierwszy dzwonek

          • Na boisku panował gwar i poruszenie. W tym tumulcie mieszały się głosy ekscytacji, ostentacyjne, głośnie ziewnięcia, krzyki rozpaczy, że to już koniec wakacji, błogiego lenistwa, a teraz lekcje, książki, plecaki, egzaminy, tablica Mendelejewa, plejstocen, ułamki, potęgi, synonimy i apostrofy. Kalendarz jest jednak nieubłagany, po 31 sierpnia nie było 32. dnia miesiąca i tak - jak co roku zresztą - zaskoczył nas wrzesień i rok szkolny.

            4 września powitał nas ciepłem i słońcem, jakby chciał zapewnić, że nie będzie tak źle, że właśnie otwierają się przed nami nowe możliwości i perspektywy, jakby próbował nas pocieszyć, że to nie tak, że z końcem lata mija wszystko, co dobre i piękne. W tej poruszonej rzeszy ludzi prędko dało się dostrzec znajome, przyjazne twarze, gdzieś co chwilę wybuchała salwa śmiechu z wakacyjnych opowieści, było też wpadanie sobie w ramiona, poklepywanie po plecach - wszystkie gesty wyrażające radość i tęsknotę. Nowy rok zaczął się na dobre.

            Dla starych wyjadaczy, doświadczonych uczniów, szkolnych weteranów, to po prostu kolejny krok na tej zawiłej czasem, czasem nawet wyboistej edukacyjnej drodze, ale pomyślcie sobie, jakie emocje musiały towarzyszyć naszym nowicjuszom - małym pierwszoklasistom, którzy 4 września nieśmiało postawili na niej pierwsze kroki. Były drżące ręce i brody, ale i szerokie uśmiechy, bo oni już przeczuwają, że ta droga może być też pełna przygód. Życzymy wiatru w żagle, rzadkiego zbaczania z kursu i dotarcia do skarbu, czymkolwiek by dla Was był. Szerokości!

          • Noworoczne niespodzianki

          • Nowy rok - niezależnie od tego, czy chodzi o ten kalendarzowy, czy szkolny - zawsze wiąże się ze zmianami. To czas, który wiąże się z różnymi postanowieniami, oczekiwaniami - chcielibyśmy, by nas pozytywnie zaskakiwał, był pełen niespodzianek i przygód. Postanowiliśmy trochę mu w tym dopomóc!

            Każdy zna to uczucie, gdy snuje się z ciężkim plecakiem po korytarzu, marząc tylko o chwili wytchnenia. Ach, gdyby tak można było usiąść na czymś miękkim, wygodnym, wyciągnąć nogi i niczym król spożyć drugie śniadanie... Nie ma sprawy! Specjalnie dla wszystkich, którym choć raz towarzyszyła taka myśl, stworzyliśmy Kącik Relaksu!

            Prace nad pierwszą z noworocznych niespodzianek trochę trwały - od czasu, gdy zrodziły się pierwsze nieśmiałe pomysły, aż do momentu, gdy zaczęły przybierać materialną postać, minęło nawet kilka miesięcy. Wspólnymi siłami uczniów, rodziców i nauczycieli powstało jednak miejsce, w którym strudzony uczeń może przysiąść, odpocząć, zjeść drugie śniadanie, pograć w kółko i krzyżyk, porozmawiać ze znajomymi siedząc wygodnie w otoczeniu ciepłych, cieszących oko kolorów.

            Ale ich pojawienie się na szkolnym korytarzu poprzedził szereg inicjatyw - Dni Słodkości, podczas których zebraliśmy prawie 800 złotych na zakup palet czy stworzenie projektu kącika (brawurowo wykonany przez przewodniczącą naszej Rady Rodziców, która zrobiła to niczym profesjonalny dekorat wnętrz, architekt i stolarz w jednym). Palety zostały najpierw hojnie skropione potem uczniowskich wysiłków, którzy w czerwcowym słońcu, w żarze lejącym się z nieba, wytrwale malowali je na szkolnym boisku, a potem złożone przez naszego niezawodnego pana Marka, który dopełnił dzieła i projekt wcielił w życie. To piękny przykład szkolnej synergii, współpracy w projektowaniu przyjaznej szkolnej przestrzeni. Oby jak najdłużej służył umęczonym szkolnymi trudami... ;) W tym miejscu należą się niskie ukłony Radzie Rodziców i panu Markowi, bez których o takim miejscu mogliśmy nadal tylko marzyć. Dziękujemy!

            Zmiany zaszły nie tylko na szkolnych korytarzach - powszechną ciekawość wzbudziły także gry, które pojawiły się na płycie szkolnego boiska. Przyzwyczailiśmy się już do naszego miasteczka ruchu drogowego, obleganego w okolicach terminu zdawania egzaminu na kartę rowerową, a plansze do gier, klasy i ogromny twister okazały się nęcącą nowością. Najmłodsi żywo z nich korzystają - z pewnością mocno ożywiły długie przerwy :) (tu kolejne ukłony w stronę przewodniczącej Rady Rodziców, która własnymi rękoma wykonała je wszystkie. Wszystkie! Dacie wiarę?)

            Nie martwcie się, to z pewnością nie koniec naszych niespodzianek. Zostańcie z nami! Dobrego nowego roku!

            Autorem powyższych zdjęć z drona jest pan Piotr May.

          • Rozpoczęcie roku szkolnego

          • Przykro nam - sierpień niestety nie ma 32 dnich, a wakacje zleciały w niesamowitym tempie, pędząc ku końcowi niczym Fabian Cancellara do mety. Ogłaszamy zatem, że do szkoły wracamy 3. września, ale nie przychodźcie z nosem spuszczonym na kwintę - czeka Was trochę niespodzianek!

            By poznać godziny rozpoczęcia, kliknij "czytaj więcej".

             

            8.00 - rozpoczęcie roku dla oddziału przedszkolnego,

            9.00 - klasy II-VIII (boisko szkolne),

            10.00 - klasy I - aula szkolna.

             

            Do zobaczenia!

          • Zakończenie roku szkolnego

          • Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 9 im. dra Franciszka Witaszka w Poznaniu, ul. Łukaszewicza 9/13 informuje, że zakończenie roku szkolnego odbędzie się 22.06.2018 r.:

            • dla klas I – III o godz. 10.00 w sali gimnastycznej

            • dla klas IV - VII o godz. 8.30 w sali gimnastycznej

            Podsumowanie roku szkolnego dla oddziałów przedszkolnych odbędzie się w czwartek 21.06.2018 r. o godz. o godz. 9.00 w auli szkolnej (przed i po zakończeniu uroczystości zajęcia zgodne z planem).

          • Półkolonie w naszej szkole!

          • Rodzicu, ciociu, babciu! Jeśli masz dziecko/wnuczkę/wnuczka/etc. w klasach I-III i chcesz zapewnić mu/jej atrakcje podczas długich wakacji, zapraszamy na tygodniowe półkolonie - przewidujemy wodne harce w Bramie Poznania, poznawanie receptury rogali świętomarcińskich w Rogalowym Muzeum, obłaskawianie dzikich zwierząt w zoo, wizytę w dziecięcym parku linowym i seans w Multikinie. Będzie fajnie!

            Półkolonie odbywają się na terenie SP nr 9 (mogą brać w nim udział dzieci spoza szkoły) i są dofinansowane z Urzędu Miasta. Koszt uczestnictwa to 100 złotych, a w tym zapewniamy śniadanie, obiad i wszystkie wymienione atrakcje. Termin: 25-29.06. (poniedziałek-piątek od 8.00 do 16.00). Warto!

            Jedynym warunkiem uczestnictwa jest wiek (klasy I-III) oraz rozliczanie się z podatków w Poznaniu. Zostało nam tylko kilka miejsc.

            Zgłoszeń prosimy dokonywać na e-mail: j.jazwinskasp9@poczta.onet.pl. Poniżej podajemy nr konta UM, na które trzeba wpłacić kwotę 100 złotych. Dopiero po przedstawieniu dowodu wpłaty szkoła podpisuje z rodzicem umowę ws. półkolonii.

             

            Numer konta: 10 1020 4027 0000 1302 1262 0870

             

            W tytule proszę wpisać imię i nazwisko dziecka i umieścić dopisek "półkolonie SP9"

          • Znawcy savoir-vivre'u

          • Każdy światły człowiek wie, że czasem grzeszność, ogłada i kindersztuba mogą otworzyć wiele drzwi - zjednać nam sprzymierzeńców, zagwarantować dobre wrażenie, zapewnić pozycję w towarzystwie. Z kolei nieznajomość podstawowych zasad savoir-vivre'u może przyprawić nas o plamę na honorze, sprawić, że zaliczymy ogromną gafę lub zachowamy się nietaktownie. Chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości, że poznanie zasad dobrych manier to wspaniała inwestycja!

            Kto jako pierwszy podaje rękę, jeśli się z kimś witamy - kobieta czy mężczyzna? Jak nie zrobić sobie wstydu, wychodząc z teatru lub kina? To kwestie, które dla wielu osób bywają kłopotliwe, a czasem od tego, jak zachowamy się w takiej sytuacji, zależy fakt, czy zrobimy na kimś dobre wrażenie. Na szczęście nasi uczniowie przeszli przyspieszony kurs, by zyskać ten towarzyszki szlif, galanterię i rycerskość. Zrobili to zresztą w doborowym towarzystwie, a ich mentorką została specjalistka w tym temacie - pisarka Zofia Staniszewska. Jakby tego było mało, pani Zofia wprowadziła nas w świat dobrych manier także w Internecie, więc nigdy nie popełnimy tego faux pas, że w e-mailu będziemy pisali "Witaj", a nasze komentarze zawsze będą pełne ogłady. Gwarantujemy!

          • Dziewiątko, wszystkiego najlepszego!

          • Nie było tortu, bo trudno wyobrazić sobie taki, który pomieściłby aż tyle świeczek. Nie było konfetti, bo nasza jubilatka jest wyjątkowo skromna. Towarzyszył nam jednak podniosły i zarazem radosny nastrój, a wśród zaproszonych gości widać było poruszenie i ekscytację. Przygotowano nie lada atrakcje i niespodzianki. Wszystkie znaki na niebie i ziemi zapowiadały, że szykuje się niesamowite wydarzenie. I słusznie, w końcu nasza szkoła kończyła 160 lat!

            Urodziny naszej szkoły, która - no nie ukrywajmy - osiągnęła już piękny wiek, zbiegły się z jeszcze jednym arcyważnym wydarzeniem z naszego kalendarium. Ten dzień też zawsze odpowiednio celebrujemy - najpierw długo i żmudnie dopracowując każdy, najmniejszy nawet detal, by oprawa godna była święta, a później poddając się całkowicie tej uroczystej chwili. Mowa, rzecz jasna, o Dniu Patrona - doktora Franciszka Witaszka, który zawsze czujnym i czułym spojrzeniem obejmuje zapełnioną po brzegi salę.

            W tym roku sala gimnastyczna, która na co dzień jest niemym świadkiem sportowych triumfów i porażek, zamieniła się w teatralną scenę goszczącą "komediantów" i "kuglarzy". Dokonali oni brawurowej interpretacji znanej wszystkim bajki o złym smoku i dzielnym, skromnym szewczyku, który sprytem i pomysłowością uratował przed zagładą królestwo, choć zatrwożeni mieszkańcy nie widzieli już szans na ocalenie. Publiczność była zachwycona i oszołomiona, bo objawiło nam się na tej scenie kilka talentów do oszlifowania!

            A żeby tradycji stało się zadość, przed rozpoczęciem obchodów tego podwójnego święta, z najlepiej strzeżonego miejsca w szkole, wyciągnięta została tajemnicza Księga Patrona - jeśli zasłużyłeś/aś się w szczególny sposób, możesz trafić do jej annałów i być zapamiętanym/ną na długi czas. W tym roku do tej chwalebnej listy nazwisk dołączyły dwa kolejne - wpisującym się na nią gratulujemy (i zazdrościmy!). Urodziny naszej szkoły uznajemy za udane!

          • Godło w Paincie

          • Szanowny Panie Prezydencie, Panie Premierze! Jeśli kiedykolwiek zapragnęliby Panowie zmienić wygląd naszego godła, na przykład na takie stworzone niewinną ręką pierwszoklasisty, zapraszamy po gotowy wzór. Będziemy oczywiście negocjować odpowiedniej wysokości tantiemy dla autora lub autorki, ale z pewnością jakoś się dogadamy!

            Nasi zdolni pierwszoklaści - przy okazji zajęć komputerowych - odtwarzali wygląd godła. Próbom towarzyszyło niezwykłe skupienie, które objawiało się wytkniętymi na wierzch językami, kropelkami potu spływającymi po skroniach, malutkimi żyłkami pulsujacymi na środku tych młodych, zapracowanych czół. Kopiowali naszego bielika z namaszczeniem i czcią, wielokrotnie poprawiali drobne mankamenty starając się oddać jego wielkość i majestat. Jak im się udało? Oceńcie sami!

          • Dni Bezpieczeństwa

          • Miasto to dżungla! Wie o tym każdy, kto w godzinach szczytu kiedykolwiek znalazł się na ulicy Głogowskiej, Królowej Jadwigi czy w okolicach Ronda Śródka. O przestrzeń życiową - dosłownie! - walczą w niej kierowcy, rowerzyści i piesi. Walka ta jest zażarta i nie do końca bezpieczna, dlatego szczęśliwy jest ten, kto zna zasady tej gry i ma głowę na karku, żeby świadomie z nich korzystać. My na szczęście porządnie się w tym temacie dodedukowaliśmy podczas niedawnych Dni Bezpieczeństwa. Przez dwa dni bardzo intensywnie chłonęliśmy wiedzę z zakresu poruszania się po mieście, zarówno jako pieszy, jak i rowerzysta, przećwiczyliśmy raz jeszcze udzielanie pierwszej pomocy i na blachę nauczyliśmy się znaków grając w specjalnie przygotowanej memory! Nic tylko ruszać w miasto!

            Nie ukrywajmy - miasteczko ruchu drogowego wywołało niemałe emocje. Nie ma zresztą co się dziwić, bo kto nie chciałby być samochodem, który sprawnie mknie przez największe nawet meandry ulic? A w myśl zasady, że najlepiej uczy się przez działanie, połączyliśmy przyjemne z pożytecznym i nawet obudzeni w środku nocy jednym tchem wymienilibyśmy zasady bezpiecznego poruszania się po ulicy. 

            Przed nieco starszymi uczniami postawiliśmy jednak trudniejsze wyzwania - ich zadaniem było pokonać arcywymagający plac rowerowy czy udzielić pomocy poszkodowanym w konkretnych zdarzeniach. Tak solidnej dawki konkretnej wiedzy na tematy związane z bezpieczeństwem nie otrzymaliśmy już dawno - wiemy, dlaczego warto nosić odblaski czy jak zachować się, gdy jesteśmy świadkami wypadku. Możecie czuć się z nami bezpiecznie!

          • Zebranie rodziców przyszłorocznych klas 1 i oddziału przedszkolnego

          • W najbliższy poniedziałek, 21-go maja, odbędzie się zebranie organizacyjne dla rodziców przyszłych klas 1 i oddziału przedszkolnego. W czasie zebrania postaramy się udzielić Państwu kompleksowych informacji, które pozwolą Państwu i Państwa dzieciom spokojnie i pewnie wkroczyć w kolejny rok szkolny. Zebranie odbędzie się w auli (za sekretariatem) o godzinie 18.00. Zapraszamy!

          • Serw, atak, blok!

          • Ostatnie dwadzieścia lat polskiej siatkówki to istna sinusoida - mozolnie wydobywaliśmy się z sportowego niebytu, by sięgnąć gwiazd, zdobyć najcenniejsze tytuły, po czym znów na chwilę ugrzęznąć w miejscu i doznać bolesnego upadku z samego szczytu. Trzeba jednak przyznać, że gra polskich siatkarek i siatkarzy zawsze przykuwała do telewizora, elektryzowała widza, mogła przysporzyć nas o palpitacje serce i inne nerwowe komplikacje. Nic dziwnego, że Szkolny Turniej Siatkówki również przyciągnął wielu chętnych i był źródłem niezapomnianych emocji.

            Były nieudane zagrania i asy serwisowe, wrzawa kibiców i radosne pokrzykiwania zawodników, odbiory pełne poświęceń i widowiskowe kiksy, czyli wszystko, co powinno pojawić się na prawdziwym siatkarskim turnieju. Siódmoklasiści imponowali formą i staraniami. Pierwsze miejsce na pudle zajęła klasa sportowa, 7a, zaraz za nimi na podium zamedlowała się łączona reprezentacja klas 7c i 7d. Sportowcom należy pogratulować wytrwałości i zaangażowania, bo emocjami, które zafundowali widowni można byłoby obstawić kilka wielkich imprez sportowych. Atak w stylu Bartosza Kurka, blok Możdżenia? Proszę bardzo, serwujemy wszystko! A przede wszystkim cieszymy się sportem, który niezmienne jest dla nas źródłem radości i zdrowej rywalizacji.

    • Kontakty

      • Szkoła Podstawowa nr 9 im. dra Franciszka Witaszka w Poznaniu, ul. Łukaszewicza 9/13
      • sekretariat@sp9.eu
      • jazwinskajoanna@gmail.com
      • 0 61 866-33-65
      • ul. Łukaszewicza 9/13, 60 - 726 Poznań
  • Galeria zdjęć