Kto drzewiej nie uwielbiał tej gry i choć raz nie pokłócił się z koleżankami i kolegami z podwórka o to, że chce być "matką", ten powinien w kategorii dzieciństwo mieć wpis "niezaliczone". Wystarczyła bowiem jedna piłka, by uszczęśliwić całą zgraję dzieci - oczywiście, że mowa o zabawie w "dwa ognie"! Ale o ile wtedy była to świetna zabawa, tak dzisiaj dodatkowo doszedł tu czynnik rywalizacji, ponieważ uczennice "Dziewiątki" wzięły udział w Międzyszkolnym Turnieju Dwóch Ogni.
Gdyby to chociaż odbywało się na tak zwanej "ziemi niczyjej" - w parku, na boisku... Ale gdzie tam! Wszystko miało miejsce w Szkole Podstawowej nr 69, która na ten jeden dzień stała się naszą ogromną rywalką. No więc mamy mieszankę wybuchową - po pierwsze: emocjonującą grę, wymagającą dużej sprawności, refleksu, strategii, po drugie: "gorący" teren innej szkoły... Co mogło z tego wyjść? No pewnie, że podium!
Dziewczyny były skupione i zdeterminowane. Było widać, że na boisku zostawią pot, a jak będzie trzeba nawet łzy. Nie było to na szczęście potrzebne, jeśli jakiekolwiek łzy się mogły wtedy pojawić, to tylko te szczęścia, w końcu osiągnęły zamierzony cel. Gra była zacięta, ale wyszliśmy z tego obronną ręką. Zawodniczkom i trenerkom gratulujemy!